Organizacja czeka na specjalistę
W zestawieniu z 2006 i 2007 r. nastąpiła zmiana kryteriów przy wyborze firm outsourcingowych. Jeszcze dwa lata temu najważniejsza dla odbiorcy usług była przejrzystość kosztów i dostosowanie do indywidualnych potrzeb klienta. Obecnie kluczowa staje się szybka reakcja na zapotrzebowanie klienta. Dostarczenie specjalistów IT o odpowiednich kompetencjach z dnia na dzień często staje się warunkiem ciągłości projektów IT, a co za tym idzie, oceną jakości usług świadczonych przez firmy outsourcingowe.
Wpasowanie w strukturę
Z outsourcingu korzystają przede wszystkim przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób. "Z praktyki IT Kontrakt wynika, że z outsourcingu IT, szczególnie kadrowego, korzystają największe banki, firmy ubezpieczeniowe, informatyczne i telekomunikacyjne. W tych firmach realizowane są wielomilionowe projekty informatyczne, do których potrzeba specjalistycznej kadry IT. W portfelu klientów IT Kontrakt zaznacza się przewaga firm finansowych oraz ubezpieczeniowych" – mówi Leszek Kowalczykiewicz, Dyrektor Handlowy IT Kontrakt. "Nasza firma buduje zespoły specjalistów IT lub przydziela pojedynczych ekspertów do projektów informatycznych swoich klientów. Zakres kompetencji i liczba specjalistów zależy od zapotrzebowania klientów. Nieraz zdarzało nam się budować kilkuosobowe zespoły ekspertów z team leaderem na czele. Wynajmowaliśmy również CIO dla instytucji finansowej, w której pracował on na zasadzie doradcy, podczas uruchamiania jej działalności w Polsce".
Firmy decydują się na outsourcing kadry IT z różnych powodów. Zwykle jest to podyktowane koniecznością uzupełnienia firmowego zespołu IT o ludzi posiadających kompetencje i doświadczenie wymagane w danym momencie, ale czasami decyzje te są uzależnione od reguł postępowania akceptowanych w danej firmie. "W pierwszym przypadku uzasadnieniem jest zwykle przedsięwzięcie, które wymaga pewnych kompetencji przez określony, zwykle krótki, okres. Nieuzasadnione ekonomicznie byłoby zatrudnianie takiego specjalisty na etat" - tłumaczy Sebastian Konkol, dyrektor Działu Business Development Consulting i doradca zarządu StrictWise. "Drugi przypadek, nieco przerysowując, można zilustrować powiedzeniem jednego z moich kolegów: od orania są konsultanci. Gdzieś pomiędzy tymi punktami widzenia jest także walka podjazdowa z regułami rządząca korporacją. Cięcie kosztów w polskich firmach zaczyna się zawsze od zatrudnienia, gdyż koszty te stanowią budżet OPEX-owy. Zewnętrznego konsultanta można umieścić w CAPEX-ie, więc konsultantami zwykło się wypełniać braki w mocach przerobowych IT, w patologicznych przypadkach nawet przez dłuższy czas".
Firmy profesjonalnie zajmujące się outsourcingiem kadry IT wiedzą, jak ważne jest przystosowanie się nowych ludzi do istniejących struktur. "W outsourcingowych projektach IT często należy się wpasować w strukturę organizacyjną klienta (np. hierarchię raportowania). Sztuką jest sprawne zarządzanie taką strukturą, tj. uniknięcie konfliktu interesów, poprawne ocenianie pracownika i jego motywowanie - wyjaśnia Mikołaj Zmierczak, członek zarządu Verax Systems.
Zapewnienie ciągłości
Podstawowa korzyść wynikająca z outsourcingu kadr IT to udostępnianie wiedzy i doświadczenia przez zewnętrznego specjalistę. Usługi te wymagałyby dużych nakładów czasu i środków na zbudowanie w ramach organizacji IT albo wręcz byłyby niedostępne, niezależnie od czasu i środków. "Zewnętrzny specjalista kalkuluje w swoim wynagrodzeniu tymczasowość tej pracy, więc jakość jego pracy nie spada w związku z kończeniem się okresu współpracy" - mówi Sebastian Konkol.
Cechy dobrej firmy outsourcingowej:
- Specjalizuje się w kadrze IT.
- Szybko dostarcza ekspertów IT - z dnia na dzień.
- Kompetencje i doświadczenie specjalistów odpowiadają wymaganiom klienta.
- Umożliwia zaangażowanie specjalistów IT na konkretny czas - wtedy, kiedy jest na nich zapotrzebowanie.
- Przenosi do swojej firmy obowiązki pracodawcy wynikające z Kodeksu pracy.
- Zapewnia poufność powierzanych przez klienta danych.
- Posiada udokumentowane referencje i uznanie na rynku.
Źródło: IT Kontrakt
Z drugiej jednak strony pracownicy IT dość szybko wypalają się w projektach. "Trudną sztuką jest takie zarządzanie zasobami, żeby pracownicy mieli możliwość uczestniczenia w nowych przedsięwzięciach, które wpływają na ich rozwój, a jednocześnie żeby klient miał poczucie ciągłości. Jest tu sprzeczność pomiędzy tendencją do eksploatacji personelu ze strony klienta, a potrzebą eksploracji różnych technologii i dziedzin przez pracowników" - wyjaśnia Mikołaj Zmierczak.
Kolejnym zagrożeniem, z którym firmy korzystające z zewnętrznych specjalistów mogą się zetknąć, jest potencjalna niezdolność organizacji IT do wykorzystania wyników prac specjalisty z zewnątrz. "Podobna sytuacja może się zdarzyć, kiedy w firmowym IT nie będzie osoby odpowiadającej za wykorzystanie wyników prac lub nie będzie ona w stanie ocenić tych wyników - IT jako całość musi zapewnić ciągłość działania, mimo korzystania z czasowego wsparcia specjalistów z zewnątrz. Oczywiście, im bardziej 'rzemieślniczy' charakter pracy wykonywanej przez zewnętrznego konsultanta (np. programisty Java), tym mniejsze ryzyko. Im bliżej jednak zagadnień strategicznych (np. roadmapy czy architektury), tym ważniejsze jest, aby pracownicy firmowego IT umieli przejąć wyniki prac konsultanta" - tłumaczy Sebastian Konkol.
Tak więc firma decydująca się na zasilenie swojej kadry IT zewnętrznym suportem musi być przygotowana na wyzwania i zadbać o maksymalnie dopasowaną wewnętrzną strukturę, która z jednej strony ułatwi specjalistom z zewnątrz wpasowanie się w dotychczasowe modele organizacyjne, z drugiej zaś będzie potrafiła wykorzystać wartości dodane.
"Konsultanci IT są znacznie mniej anonimowi niż np. księgowi; personel klienta szybko się do nich przyzwyczaja i oczekuje ciągłości działania" - mówi Mikołaj Zmierczak.
"W aspekcie merytorycznym trzeba pamiętać o dobrym określeniu zadania dla konsultanta i metodzie wykonania. Zewnętrzny konsultant przyjdzie, wykona swoją pracę i zniknie, zwykle nie dając pewności, że będzie można się z nim skontaktować w przyszłości w przypadku wątpliwości. Niby sprawa oczywista, ale wymaga podkreślenia, gdyż polskie organizacje IT cechuje duża doza 'jakośtobędzizmu" - mówi Sebastian Konkol. "W aspekcie społecznym zewnętrzny konsultant nie jest niczym nowym, a środowisko IT jest przyzwyczajone do prac w trybie zadaniowym i uzupełniania braków 'zasobami tymczasowymi'. Konsultanci zwykle bardzo szybko asymilują się z pracownikami stałymi. Dodatkowo oferują oni wyższy poziom wiedzy w swoim obszarze niż posiadany przez organizację IT, więc są zwykle dobrze przyjmowani".
Przyszłość to specjalizacja
Polski rynek outsourcingowy jest nadal stosunkowo nowy i mały. Pod względem IT Polska nie ma szans dorównać takim gigantom jak Indie, ponieważ koszty pracy są już wysokie w skali światowej i będą nadal rosły, a także ze względu na brak wystarczającej liczby personelu, aby konkurować z wielkimi firmami outsourcingowymi, takimi jak Tata czy Wipro.
"Drogą rozwoju są wysokie kompetencje oraz postępująca specjalizacja. Należy tworzyć miejsca pracy o dużej wartości dodanej, a nie skupiać się na outsourcingu szeregowych pracowników IT, który jest usługą łatwą do przeniesienia do tańszych krajów. Ważna jest wiedza, czyli nie outsourcing programistów jako takich, lecz ludzi o specyficznej wiedzy domenowej, np. specjalistów od optymalizacji procesów biznesowych w przedsiębiorstwach" - tłumaczy Mikołaj Zmierczak.
Przez wiele lat rynek IT w Polsce był konkurencyjny cenowo dla rynków zachodnich i dlatego firmy z Europy Zachodniej chętnie korzystały z outsourcingu polskich pracowników. Tendencja zaczęła słabnąć wraz ze spadkiem kursu euro oraz wzrostem wynagrodzeń w kraju.
Duże międzynarodowe firmy coraz częściej decydowały się na outsoursowanie tańszych specjalistów, np. z Indii. Polscy informatycy byli atrakcyjni, o ile znali język danego kraju. Obecnie wzrosła rentowność outsourcingu kadr IT z Polski dzięki podniesieniu się kursu euro, ale z kolei kryzys ograniczył drastycznie wszelkie inwestycje. "W przeciwieństwie do obsługi księgowej, z której raczej trudno jest zrezygnować, w czasie kryzysu najprościej zawieszać projekty IT. Przykładowo, firmy w dużej mierze korzystające z outsourcingu personelu (np. bankowość czy telekomunikacja) mocno redukują zaangażowanie" - wyjaśnia Mikołaj Zmierczak. "Dobra firma outsourcingowa powinna umieć sobie poradzić z dużym spadkiem obrotów i wykorzystać okres spowolnienia na inwestycje umożliwiające budowanie przewagi konkurencyjnej na okres koniunktury".
Nowy kierunek na rynku IT
W związku z paniką kryzysową oraz stopniowym dorastaniem praktyk zarządzania w obszarze IT zarysowują się tu inne trendy, które mogą przynieść nową jakość - outsourcing zarządzania IT i organizacja IT jako usługa. Ich wspólnym mianownikiem jest zasadniczo odmienne spojrzenie na efekt działań, jaki osiąga się dzięki korzystaniu z outsourcingu w IT. Typowy outsourcing IT polegał na przekazaniu posiadanych systemów IT w utrzymanie (i rozwój) firmie zewnętrznej w celu zmniejszenia kosztów posiadania technologii IT. Outsourcing kadry IT polegał na przyjmowaniu na określony czas specjalistów dla optymalizacji kosztów dostępu do wiedzy. Nowy pomysł polega na oddaniu zewnętrznej firmie całości firmowego IT (systemy informatyczne i kadra) w zarządzanie, przy czym wynikiem ma być zwiększenie mierzonej finansowo efektywności organizacji zarządzanej przez zewnętrznych ekspertów. Taki kontrakt może określać rozliczenia typu success fee - zewnętrzna firma wykazuje się zwiększeniem efektywności działania na polu rachunku ekonomicznego i od tego wyliczane jest jej wynagrodzenie. Fundamentalna różnica polega na tym, że celem jest zwiększenie efektywności finansowej całości IT zarówno w sferze technologii, jak i funkcjonowania organizacji. Kluczowe jest tu jednak współdzielenie ryzyka biznesowego, jakie wtedy występuje. Firma korzystająca z usług zmniejsza ryzyko prowadzenia działalności, a zyskuje spójny rozwój całości IT, bazując na doświadczeniach ekspertów w dziedzinie zarządzania IT - których najprawdopodobniej nie udałoby się jej zatrudnić w inny sposób.
Sebastian Konkol, dyrektor Działu Business Development Consulting, doradca zarządu StrictWise
Źródło:
CIO, Grzegorz Stech, Organizacja czeka na specjalistę, wrzesień 07/2009.
wstecz


