Oferty w Twoim regionie
Włącz powiadomienia na pulpicie
Wróć na początek

Marcin Majdecki odpowiada na pytanie “W którą stronę?”

Wyobraźcie sobie sporych rozmiarów salę w pewnej przychodni. Przyćmione światło.  Krzesła, ustawione w idealny okrąg, pozajmowane przez zaangażowanych w grupową rozmowę ludzi. Osoby te wyglądają jak typowi uczestnicy spotkań AA, ale trochę nie zgadzają się  rzeczy, które każdy z nich ma ze sobą. Jeden siedzi w kowbojskim kapeluszu i bojówkach. Obok drugiego leży ogromny, zapakowany po brzegi, plecak. Trzeci zaś ściska w ręku tajemniczą mapę. Jeden po drugim przyznają się do swojego uzależnienia.

– Cześć, nazywam się Marcin. W podróży nie jestem już od miesiąca, a na stronę z promocyjnymi lotami nie zaglądałem już od 2 tygodni – tak mógłbym się przedstawić, gdybym trafił na spotkanie Anonimowych Podróżników.

Pytanie tylko, czy chciałbym się wyleczyć z czegoś, co ludzie nazywają uzależnieniem od podróży. Każdy psycholog pewnie stwierdziłby, że to tylko potwierdza moją chorobę, bo przecież każdy nałogowiec uważa, że jest zdrowy i nie chce zmienić swojego życia. A po co miałbym niby to robić? Świat jest przecież taki ciekawy! Ciągle jest jeszcze tyle miejsc do zobaczenia, tyle rzeczy do zrobienia, tyle lokalnych potraw do spróbowania… W pielęgnowaniu mojego nałogu ogranicza mnie jedynie czas.

Pomysł na blog

Za każdym razem, kiedy planujemy z żoną kolejną podróż, zadajemy sobie podstawowe pytanie: to teraz w którą stronę? Od tego pytania wyszliśmy także zakładając nasz blog https://wktorastrone.pl. Chcieliśmy podzielić się z czytelnikami naszym backpackerskim doświadczeniem, opowiedzieć o miejscach wartych zwiedzenia, a także przekazać praktyczne porady, których skuteczność wypróbowaliśmy na własnej skórze.

Potrzebujesz namiary na sprawdzone casa particulares na Kubie? Proszę bardzo. Chcesz wiedzieć, jakie są koszty pobytu na Malcie? Wchodzisz, masz. Chcesz wiedzieć, co warto zobaczyć w Peru lub Boliwii, a na co nie ma sensu tracić czasu? Zapraszamy! Materiałów na wpisy w naszych głowach jest jeszcze tak dużo, że pewnie na emeryturze wciąż będziemy pisać, ale jeśli jest coś, o co chciałbyś nas zapytać już teraz, a czego nie ma jeszcze na blogu, zapraszamy do kontaktu!

Opisując różne aspekty naszych podróży, staramy się przede wszystkim przekazać jedną prostą myśl: podróżowanie na własną rękę, z plecakiem na plecach, jest wyjątkowym przeżyciem w zasięgu każdego. Każdy z nas może to zrobić! Tym, którzy nie zgadzają się z tą opinią, proponuję pomyśleć o podróżach w ten sposób: bez względu na to, czy planujemy  wypad do Wrocławia, Barcelony, czy na drugą półkulę, podstawowe rzeczy, o które musimy zadbać, są dokładnie takie same! Za każdym razem musimy kupić bilety (czy to na autobus, pociąg czy samolot), wyszukać przynajmniej część noclegów, oraz zaplanować, co chcemy zobaczyć na miejscu, czego spróbować, itd. Różnicę stanowi jedynie czas podróży oraz sumaryczne koszty. Wolność i samodzielność, które dostajemy w zamian, to niesamowita nagroda za trud włożony w przygotowania. Dodatkowo możesz dotrzeć tam, gdzie zorganizowane wycieczki nie docierają i zostać w tym miejscu tak długo, jak tylko masz ochotę.

Podróże kształcą

Każdy na pewno słyszał stwierdzenie, że podróże kształcą. Choć brzmi to banalnie, wielokrotnie już przekonywałem się, że to prawda. Podczas wyprawy bowiem odkrywamy, co jest w życiu najważniejsze, konfrontujemy się z osobistymi słabościami i uczymy się je pokonywać. Bo rzeczywistość w podróży bywa nieprzewidywalna.

Nagle może się okazać, że musisz odnaleźć w sobie siłę, by złapać stopa gdzieś na ociekającej strugami deszczu wietnamskiej przełęczy, ponieważ w autobusie, którym jechałeś, wybuchł pożar. Albo jesteś zmuszony sensownie wytłumaczyć podejrzliwej, kubańskiej policji, jak dobrze  znasz kierowcę nieoznakowanej taksówki, którego spotkałeś raptem dwie godziny temu. Do tego dochodzi także żołądek, który musi wytrzymać smak, a może bardziej widok, zupy z mięsną wkładką, przypominającą na pierwszy rzut oka ludzką wątrobę.

Podróże często brutalnie obnażają nasze słabe strony. Każą nam wyjść poza strefę komfortu i drastycznie uzmysławiają obszary, w których wciąż nie jesteśmy dość silni. Z punktu widzenia samorozwoju, podróż to jedna z najcenniejszych lekcji, jaką możemy dostać. Nic nie daje takiego “kopa” jak uzmysłowienie sobie, że na tej lub innej płaszczyźnie potrzebujemy się wzmocnić. Już sam fakt zdania sobie sprawy z istnienia obszaru, który trzeba podszlifować, to wielki krok do przodu. Znasz swoje słabości, więc możesz zadziałać, aby  przekuć je w swoje mocne strony.

Poczucie wolności

Oprócz lekcji samorozwoju podróże dają nam jeszcze coś – bezcenne poczucie wolności. Kiedy podąża się bezdrożami, słuchając np. „My way” Franka Sinatry, śpiewane przez wokalistę słowa nabierają zupełnie innego znaczenia. Czujesz, że jesteś wolny – wszak to tylko od Ciebie i Twoich towarzyszy podróży zależy, gdzie pojedziesz dalej, co zobaczysz, czego doświadczysz. Wszystko jest w Twoich rękach!

Ulubiony kraj

Kiedy z żoną spotykamy się z pytaniem „gdzie Wam się najbardziej podobało”, odpowiadamy zawsze tak samo: nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Bo jak porównać street food lub buddyjskie świątynie w Tajlandii z gorącymi, wypełnionymi salsą i rumem, ulicami Havany czy andyjskimi szlakami, pełnymi zapierających dech inkaskich ruin?  Nie da się! Każde miejsce na świecie jest przesycone swoistym, unikalnym klimatem i wiąże się z zupełnie innymi odczuciami. Można spróbować jakoś to skategoryzować, ale po co? Zdecydowanie lepiej jest dać ponieść się przygodzie i cieszyć tym, że oto jesteśmy w danym miejscu na świecie. Każdy z nas szuka innych wrażeń. Jedni gonią za wspaniałą przygodą, drudzy szukają śladów historii, a dla jeszcze innych liczy się po prostu dobra impreza z lokalną społecznością lub chwile spędzone na delektowaniu się lokalną kuchnią.

O ile wśród miast europejskich mógłbym pokusić się o ranking, na którego szczycie byłaby Barcelona lub Rzym, to globalnie zdecydowanie trudniej byłoby mi znaleźć to najbardziej ulubione miejsce. Ponadto, trzeba też pamiętać, że taki ranking byłby bardzo dynamiczny. Aktualny dzisiaj, ale już niekoniecznie za miesiąc.

Wyprawa do Ameryki Południowej

Rozmawiając o podróżach, warto też podkreślić, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie forma współpracy, jaką zaproponowano mi w IT Kontrakt. Współpraca B2B charakteryzuje się dużą elastycznością; można więc realizować się zawodowo i równocześnie spełniać marzenia. Wystarczy tak zorganizować swój czas, aby w dogodnym momencie móc bez przeszkód wyjechać na dłuższy urlop – wszystko jest kwestią dogadania się i odpowiedniej logistyki.

Żywym dowodem na to, że takie rzeczy są możliwe jestem ja – nie tak dawno bowiem wróciłem z kilkutygodniowej wyprawy do Ameryki Południowej. To, co tam z żoną przeżyliśmy, trudno zliczyć na palcach jednej ręki! Przemierzyliśmy typowy szlak gringo od Limy do Cusco, zwiedziliśmy Machu Picchu, przedostaliśmy się do Boliwii, gdzie pływaliśmy po najwyżej położonym na świecie jeziorze żeglownym, Titicaca. W La Paz odwiedziliśmy targ czarownic i przejechaliśmy The Death Road,  jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg na świecie. Odwiedziliśmy też mało znany, ale za to niezwykle ciekawy Park Tororotoro z jaskinią, niezwykłymi formacjami skalnymi i niesamowitym kanionem. Podróżowaliśmy na  koniach w okolicy Tupizy i widzieliśmy największe na świecie solnisko Salar de Uyuni. Dotarliśmy też do najbardziej suchego miejsce na świecie, czyli na pustynię Atacama, gdzie można podziwiać księżycowy krajobraz takich miejsc, jak Valle de la Luna, czy Valle de la Murte. Na koniec zeszliśmy na dno Kanionu Colca – najgłębszego kanionu na świecie.

Jaki z tego wszystkiego płynie wniosek? Warto marzyć, warto planować i co najważniejsze, warto realizować swoje marzenia; bo jeżeli Ty ich nie zrealizujesz to nikt inny za Ciebie tego nie zrobi!

Galeria zdjęć

Komentarze

Napisz do nas

Przeglądając stronę wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przez Ciebie z Serwisu oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies przechowywanych na urządzeniu, z którego korzystasz w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez "IT KONTRAKT" spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we Wrocławiu, ul. Gwiaździsta 66, 53-413 Wrocław i Zaufanych Partnerów IT KONTRAKT Sp. z o.o.